Śledztwo umorzone, ale sprawa trwa
Po ponad trzech latach od zawalenia się sufitu w sali widowiskowej Ośrodka Kultury w Górowie Iławeckim prokuratura umorzyła śledztwo. Nikomu nie przedstawiono zarzutów. Biegli wskazali jednak błędy w projekcie wentylacji, a prokuratura wyłączyła do odrębnego prowadzenia materiały dotyczące nieprawidłowości przy dokumentacji, nadzorze i odbiorze inwestycji.
Winna wentylacja
10 września 2023 roku, tuż po zakończeniu remontu, w sali widowiskowej Ośrodka Kultury zawalił się sufit podwieszany z płyt kartonowo-gipsowych. Od tamtej pory sala jest wyłączona z użytkowania, a miasto straciło główne miejsce, w którym odbywały się koncerty, spektakle i uroczystości.
Przez kolejne lata władze miasta tłumaczyły brak remontu trwającym postępowaniem prokuratorskim. Prokurator właśnie postanowił je umorzyć.
W odpowiedzi na pytania „Kuriera Górowskiego” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski poinformował, że 12 października 2026 roku prokurator Prokuratury Rejonowej w Bartoszycach umorzył śledztwo w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób oraz zawalenia się budowli (art. 164 § 1 k.k. w zbiegu z art. 163 § 1 pkt 2 k.k.). Podstawą był art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego, czyli brak znamion czynu zabronionego. Postanowienie nie jest prawomocne.
Ciekawsze od samego umorzenia są jednak ustalenia dotyczące przyczyn katastrofy.
Według biegłych bezpośrednią przyczyną była nieprawidłowo zaprojektowana wentylacja: w sali działała instalacja wywiewna bez odpowiedniej kompensacji powietrza. Wentylatory wyciągały powietrze z sali, ale system nie zapewniał wystarczającego dopływu powietrza w jego miejsce. Powstałe podciśnienie najprawdopodobniej zerwało sufit zamontowany na systemowych wieszakach.
Jako przyczynę pośrednią biegli wskazali nieprawidłowo wyprowadzone ujście zużytego powietrza z wentylatorów na zewnątrz budynku. Z pisma wynika też, że po analizie materiału prokuratura odstąpiła od uzyskania uzupełniającej opinii biegłych.
Śledztwo umorzone. Nieprawidłowości pozostały
Rzecznik prokuratury dodaje:
„W toku śledztwa ustalono, iż do runięcia sufitu mogło dojść w wyniku zaniedbań nadzorczych i wykonawczych, w szczególności poprzez nieprawidłowy nadzór nad wykonaniem wentylacji sali widowiskowej […]”.
Umorzenie z powodu braku znamion czynu zabronionego nie oznacza, że projekt, wykonawstwo czy nadzór były prawidłowe. Biegli wskazali błędy w wentylacji, prokuratura dostrzegła możliwość zaniedbań, a sala nadal pozostaje zamknięta.
Prokuratura poinformowała również, że ze śledztwa wyłączono materiały do odrębnego prowadzenia. Dotyczą one szeregu uchybień przy przygotowaniu dokumentacji związanej z remontem, nadzorze nad robotami budowlanymi oraz dokumentacji odbiorowej inwestycji. Do czasu zakończenia tych postępowań szczegółowe ustalenia śledztwa nie zostały przekazane ani Gminie Miejskiej Górowo Iławeckie, ani Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego.
Trzy lata czekania
Sprawa zawalonego sufitu wielokrotnie wracała na sesjach Rady Miasta.
Podczas XXIII sesji, 27 marca 2026 roku, burmistrz Jacek Przemysław Kostka przekonywał, że z pracami trzeba poczekać na zakończenie postępowania prokuratorskiego.
Tymczasem 29 maja 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała naszą redakcję, że prokurator nie wydawał żadnych zarządzeń dotyczących prac remontowych, a postępowanie nie stanowiło przeszkody do ich wykonania.
Na XXVI sesji, 26 czerwca 2026 roku, burmistrz zmienił zdanie. Przyznał, że dalsze czekanie na prokuraturę nie ma sensu, i poinformował, że do projektantów skierowano pismo w sprawie rozwiązań umożliwiających naprawę sufitu.
Projektanci mieli dwa tygodnie na odpowiedź, a jeśli podejmą się zadania, trzy miesiące na przygotowanie dokumentacji. W razie odmowy lub milczenia miasto miało szukać projektantów zastępczych.
Na tej samej sesji padły szacunkowe koszty: od około 500 tysięcy złotych do nawet miliona, zwłaszcza jeśli trzeba będzie przebudować wentylację.
Od tych deklaracji minęły niemal cztery miesiące. Sala nadal jest nieczynna.
W związku z umorzeniem śledztwa i upływem terminów zapowiedzianych w czerwcu „Kurier Górowski” skierował do burmistrza zapytanie prasowe połączone z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Pytamy m.in.:
• co konkretnie zrobiono od 26 czerwca, czy projektanci odpowiedzieli na pismo miasta i czy przygotowali dokumentację naprawczą w terminie;
• czy w razie odmowy szukano projektantów zastępczych i czy wezwano wykonawcę do naprawy sufitu;
• ile łącznie kosztowała miasto sprawa sufitu od września 2023 roku: kancelarie prawne, ekspertyzy, rzeczoznawcy, konsultacje projektowe, zabezpieczenie obiektu, przygotowanie remontu, a także ewentualne koszty związane ze śledztwem;
• czy miasto dochodzi odszkodowania lub zwrotu kosztów od projektantów, wykonawców, inspektorów nadzoru albo ubezpieczyciela i czy zabezpieczyło roszczenia przed przedawnieniem;
• czy i kiedy miasto zostało poinformowane o umorzeniu śledztwa, skoro prokuratura nie przekazała gminie szczegółowych ustaleń;
• kto, kiedy i na jakiej podstawie zdecydował o wstrzymaniu przygotowań do remontu do czasu zakończenia śledztwa i co zrobiono po informacji prokuratury z 29 maja;
• czy istnieje aktualny kosztorys, ile pieniędzy zabezpieczono w budżecie na 2026 lub 2027 rok i kiedy sala zostanie ponownie otwarta.
Umorzenie to nie koniec
Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest jeszcze prawomocne. Nie oznacza też zamknięcia wszystkich wątków sprawy. Nadal możliwe jest dochodzenie roszczeń cywilnych wobec podmiotów odpowiedzialnych za projektowanie, wykonanie lub nadzorowanie inwestycji. Ponadto materiały dotyczące uchybień przy dokumentacji, nadzorze i odbiorze robót zostały wyłączone do odrębnego prowadzenia.
Ustalono prawdopodobny mechanizm katastrofy, biegli wydali opinię, Rada Miasta wracała do sprawy na kolejnych sesjach. Wyjaśnienie, dlaczego przez ponad trzy lata nie udało się odbudować sufitu, należy już do burmistrza.
Czyżby miasta nie było stać na odbudowę sufitu?
Do sprawy wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi z Urzędu Miasta.