Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa
przy Szpitalu Powiatowym im. Jana Pawła II w Bartoszycach
Bartoszyce, 30.07.2026 r.
Stanowisko Przewodniczącej Związku Zawodowego wobec informacji przedstawionych przez Dyrekcję Szpitala
Przeczytałem ten wpis z uwagą. Rozumiem, że sytuacja finansowa szpitala jest bardzo trudna i nikt rozsądny tego nie kwestionuje. Mam jednak wrażenie, że po blisko dwóch latach kierowania placówką mieszkańcy oczekują czegoś więcej niż tylko opisu zastanej sytuacji.
W tekście dużo miejsca poświęcono zadłużeniu, emocjom i konieczności podejmowania trudnych decyzji, natomiast zdecydowanie mniej miejsca poświęcono odpowiedzi na pytanie, jakie są efekty dotychczasowych działań. Skoro sytuacja była tak trudna już na początku, to mieszkańcy mają prawo wiedzieć: co udało się poprawić przez ostatnie dwa lata, jakie cele zostały osiągnięte i jakie są konkretne rezultaty podjętych decyzji.
Wskazane oszczędności w wysokości 1,8 mln zł rocznie niewątpliwie są istotne, ale przy zadłużeniu sięgającym ponad 82 mln zł oraz kosztach obsługi długu przekraczających milion złotych miesięcznie potrzebny jest szerszy kontekst. Same oszczędności nie są jeszcze dowodem skutecznej restrukturyzacji. Ważne jest, jaki realny wpływ mają one na kondycję finansową szpitala i czy prowadzą do trwałej poprawy sytuacji.
Najbardziej razi mnie fragment sugerujący, że sprzeciw pracowników wynika wyłącznie z przywiązania do „porządku zakorzenionego przez lata albo dekady” i z niechęci do zmian. To bardzo uproszczone spojrzenie.
Pracownicy mogą mieć konkretne, merytoryczne zastrzeżenia dotyczące sposobu zarządzania, organizacji pracy czy podejmowanych decyzji. Sprowadzanie ich stanowiska do obawy przed zmianą brzmi protekcjonalnie i deprecjonuje ich argumenty.
Jeżeli mówimy o transparentności, warto rozmawiać z pracownikami jak z partnerami, a nie sugerować, że źródłem sprzeciwu jest wyłącznie przywiązanie do dawnych przyzwyczajeń.
Niepokoi mnie również narracja, że obecne decyzje były jedyną możliwą drogą.
W zarządzaniu, także w tak trudnej sytuacji, zazwyczaj istnieją różne warianty działania. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie rozwiązania były analizowane, jakie były ich konsekwencje i dlaczego wybrano właśnie ten kierunek.
Odwołanie do dobra pacjentów jest oczywiście zrozumiałe, ale właśnie dlatego powinno być poparte konkretnymi informacjami. Skoro bezpieczeństwo pacjentów jest najważniejszym argumentem, warto pokazać, jak podejmowane zmiany wpływają na jakość leczenia, dostępność świadczeń, obsadę dyżurów czy funkcjonowanie oddziałów. Samo powołanie się na pacjenta nie może zastępować przedstawienia faktów.
Transparentność to nie tylko przedstawienie wysokości zadłużenia i uzasadnienie trudnych decyzji. To również pokazanie efektów własnych działań, przedstawienie analizowanych wariantów oraz konkretnego planu wyjścia z kryzysu.
Podsumowując – nikt nie oczekuje, że zarządzanie szpitalem w tak trudnej sytuacji będzie łatwe ani że wszystkie decyzje będą popularne. Trudne decyzje czasem są konieczne. Jednak równie ważne jak ich podejmowanie jest ich rzetelne uzasadnienie, pokazanie pełnego obrazu sytuacji i prowadzenie otwartego dialogu z pracownikami oraz mieszkańcami.
Szpital jest dobrem wspólnym całej naszej społeczności. Dlatego dyskusja o jego przyszłości nie powinna opierać się wyłącznie na emocjach, ale na faktach, liczbach i uczciwej ocenie wszystkich podejmowanych działań – zarówno tych z przeszłości, jak i tych obecnych.
Na koniec trudno nie zauważyć jeszcze jednej kwestii. Ten wpis ma charakter raczej jednostronnego komunikatu niż zaproszenia do rozmowy. Jak zwykle zabrakło możliwości zadawania pytań i prowadzenia merytorycznej dyskusji w komentarzach.
Jeżeli mówimy o transparentności i potrzebie przedstawienia mieszkańcom faktów, to dialog powinien działać w obie strony. Mieszkańcy i pracownicy powinni mieć możliwość odniesienia się do przedstawionych informacji, zadania pytań i uzyskania odpowiedzi. Sama publikacja stanowiska bez przestrzeni na dyskusję pozostawia niedosyt i nie buduje pełnego zaufania.
=== Pismo drugie ===
Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa
przy Szpitalu Powiatowym im. Jana Pawła II w Bartoszycach
Bartoszyce, 30.07.2026 r.
Jako Przewodnicząca Związku Zawodowego, a jednocześnie osoba od lat związana ze środowiskiem szpitala, uważam za potrzebne odnieść się do informacji przedstawionych przez Panią Dyrektor dotyczących sytuacji finansowej, organizacyjnej oraz przyszłości naszej placówki.
Opublikowana wypowiedź przedstawia określoną perspektywę i wyjaśnienie podejmowanych decyzji. Każdy zarządzający ma prawo przedstawić swoją ocenę sytuacji, jednak w przypadku szpitala — instytucji tak ważnej dla mieszkańców i pracowników — potrzebna jest również przestrzeń do zadawania pytań, wyjaśniania wątpliwości i merytorycznej dyskusji.
Poniższe pytania wynikają z troski o przyszłość szpitala, bezpieczeństwo pacjentów oraz sytuację pracowników. Są wyrazem potrzeby uzyskania konkretnych odpowiedzi na kwestie, które budzą zainteresowanie i niepokój wielu osób związanych z funkcjonowaniem tej placówki.
Dlatego pojawia się podstawowe pytanie: dlaczego komunikacja ze strony szpitala tak często ogranicza się do publikowania gotowych stanowisk, a nie przybiera formy otwartego dialogu z mieszkańcami? Dlaczego osoby, których bezpośrednio dotyczą decyzje dotyczące funkcjonowania szpitala, nie mają możliwości swobodnego odniesienia się do przedstawianych informacji?
Jeżeli sytuacja szpitala jest tak poważna, a podejmowane decyzje są tak istotne dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców, tym bardziej potrzebna jest pełna transparentność i możliwość bezpośredniej rozmowy.
W związku z przedstawioną sytuacją mieszkańcy mają prawo zapytać:
Czy pełna skala problemów finansowych była znana w momencie obejmowania przez Panią stanowiska dyrektora? Jeżeli tak, to jaki szczegółowy plan naprawczy został wówczas przygotowany?
Jakie konkretne działania zostały podjęte w pierwszych miesiącach kierowania szpitalem i jakie przyniosły one wymierne efekty?
Przedstawia Pani informację o wygenerowaniu około 1,8 mln zł rocznych oszczędności. Jak ta kwota ma się do kosztów obsługi zadłużenia, które — według przedstawionych informacji — wynoszą około 16 mln zł rocznie? Czy podjęte działania były wystarczające wobec skali problemu?
Czy obecne zadłużenie szpitala w czasie Pani kadencji zmniejszyło się, zwiększyło czy pozostało na podobnym poziomie? Mieszkańcy mają prawo poznać konkretne dane.
Jakie działania zostały podjęte nie tylko w zakresie ograniczania kosztów, ale również zwiększania przychodów i budowania stabilności finansowej szpitala?
Czy wszystkie zmiany organizacyjne zostały poprzedzone analizą ich wpływu na bezpieczeństwo pacjentów, jakość świadczeń zdrowotnych oraz warunki pracy personelu?
Warto również przypomnieć, że w momencie obejmowania przez Panią Dyrektor stanowiska pojawiały się publiczne deklaracje — również ze strony władz powiatu — dotyczące nowych pomysłów na funkcjonowanie szpitala, „europejskiego” podejścia do zarządzania oraz zmian, które miały przynieść nową jakość działania placówki.
Mieszkańcy mają dziś prawo zapytać: gdzie są te zapowiadane rozwiązania? Jakie konkretne pomysły zostały wdrożone? Jakie efekty przyniosły?
Jeżeli obejmowanie stanowiska wiązało się z zapowiedzią nowego podejścia i nowej jakości zarządzania, a obecnie słyszymy, że sytuacja była tak trudna, iż konieczne stały się głębokie zmiany i ograniczenia, naturalne jest pytanie: czy wszystkie problemy były znane w momencie podejmowania decyzji o objęciu stanowiska?
Jeżeli były znane — dlaczego mieszkańcy nie poznali wcześniej szczegółowego programu naprawczego, harmonogramu działań i oczekiwanych efektów?
Mieszkańcy pamiętają również wcześniejsze zapowiedzi, że „nie chcemy zapeszać” i że efekty przyjdą z czasem. Czas jednak mija, a społeczność nadal oczekuje konkretnych informacji
o tym, jakie rozwiązania zostały wprowadzone i jakie realne rezultaty przyniosły.
Należy również zapytać: czy mieszkańcy powinni oceniać obecną sytuację wyłącznie przez pryzmat problemów zastanych, czy również przez pryzmat decyzji i efektów zarządzania
w okresie ostatnich dwóch lat?
Każdy dyrektor publicznej placówki odpowiada nie tylko za to, co otrzymał w momencie objęcia funkcji, ale również za kierunek, w którym prowadzi instytucję w czasie swojej kadencji.
Dlatego na koniec warto zaproponować rozwiązanie, które mogłoby rozwiać wiele wątpliwości — otwarte spotkanie z mieszkańcami miasta.
Nie kolejne oświadczenie, nie komunikat przygotowany jednostronnie, ale bezpośrednią rozmowę, podczas której mieszkańcy będą mogli zadawać pytania, przedstawiać swoje obawy i otrzymać odpowiedzi.
Jeżeli podkreśla Pani znaczenie transparentności i odpowiedzialnego zarządzania, taka rozmowa byłaby najlepszym potwierdzeniem tych słów. Prawdziwy dialog zaczyna się wtedy, gdy można stanąć naprzeciw mieszkańców i odpowiedzieć również na pytania trudne, niewygodne i wymagające wyjaśnienia.
Mieszkańcy nie oczekują jedynie informacji. Oczekują rozmowy, konkretów i poczucia, że mają realny udział w dyskusji o przyszłości szpitala, który jest ich wspólnym dobrem.
Może warto byłoby zorganizować otwarte spotkanie z mieszkańcami – bez pośredników, bez przygotowanego scenariusza i bez unikania trudnych pytań. To byłaby prawdziwa okazja do rozmowy, wyjaśnienia wątpliwości i pokazania, że transparentność oznacza nie tylko publikowanie własnego stanowiska, ale również gotowość do bezpośredniego zmierzenia się z pytaniami ludzi, których te decyzje dotyczą.