„Jak kania dżdżu potrzebowaliśmy tej strefy” — mówił w 2017 roku burmistrz Górowa Iławeckiego Jacek Przemysław Kostka w materiale TVP Olsztyn.
(-> https://olsztyn.tvp.pl/28801259/wmsse-jeszcze-wieksza-gdzie-sa-szanse-na-nowe-miejsca-pracy)
W styczniu 2017 roku Górowo Iławeckie było przedstawiane jako miasto, które ma szansę na przełom. Bezrobocie sięgało około 20 procent, a samorząd — jak wynikało z materiału — od lat zabiegał o utworzenie tu strefy ekonomicznej.
Burmistrz mówił wprost o utraconej szansie z około 2010 roku. Rozbudowa zakładu meblarskiego miała trafić do Górowa, ale ostatecznie inwestycja powstała w Bartoszycach — tam, gdzie funkcjonowała już strefa.
W 2017 roku miało się to zmienić. Padały konkretne zapowiedzi. W Górowie miały być przygotowane tereny inwestycyjne. „Prawie dwa hektary są już gotowe i czekają na przyszłych inwestorów” — informowano w materiale. Mówiono o branży drzewnej, o nowych miejscach pracy i o szansie na przełom. Wniosek o rozszerzenie strefy miał trafić do Rady Ministrów. To była konkretna obietnica. Naprawdę wielka szansa dla Górowa.
Chcąc dowiedzieć się dlaczego strefa nie powstała, wysłałem dwa zapytania, jedno do Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej S.A. (W-MSSE S.A.) a drugie do burmistrza Kostki.
Od W-MSSE dostałem wczoraj arcy ciekawą odpowiedź. Burmistrz Kostka zaś odmówił udzielenia odpowiedzi. Nie dziwię się, bo odpowiedź jest dla niego bardzo niewygodna, ale o tym za chwilę.
Lokalna gospodarka nadal opiera się głównie na mikroprzedsiębiorczości i samozatrudnieniu. Wpływy z podatku CIT — czyli podatku płaconego przez firmy — wynoszą w Górowie zaledwie około 120 tysięcy złotych rocznie. To poziom symboliczny, pokazujący, jak niewielka jest baza przedsiębiorstw zdolnych generować większe zatrudnienie.
Powiat bartoszycki należy do obszarów o najwyższym bezrobociu w kraju. W lutym 2026 r. stopa bezrobocia wynosiła tu 18,7 proc., czyli około trzykrotnie więcej niż średnia ogólnopolska – 6,1 proc. Taka stopa daje powiatowi miejsce w ostatniej dziesiątce spośród 380 powiatów.
Według danych GUS na koniec 2025 r. w Górowie Iławeckim było 137 zarejestrowanych bezrobotnych, czyli ok. 38 osób na 1000 mieszkańców. Jeszcze ważniejsze jest to, że ponad połowę tej grupy — 77 osób — stanowili długotrwale bezrobotni. To nie wygląda na chwilowe wahnięcie rynku pracy, lecz na trwały problem lokalnej gospodarki.
W mieście liczącym około 3,5 tys. mieszkańców 137 zarejestrowanych bezrobotnych i symboliczne wpływy z CIT tworzą razem bardzo czytelny obraz: Górowo nie ma silnego rynku pracy ani większej bazy firm. W małym mieście jedna większa inwestycja potrafi zmienić wszystko. Dlatego obietnica strefy ekonomicznej była czymś znacznie więcej niż kolejnym projektem — była obietnicą przyszłości. Być albo nie być.
A teraz najciekawsze 🙂
Z dokumentów przekazanych przez W-MSSE wynika, że 12 lipca 2016 r. burmistrz Górowa Iławeckiego złożył formalny wniosek o objęcie granicami strefy dwóch miejskich działek nr 104/1 i 104/2 o łącznej powierzchni 1,6079 ha.
23 stycznia 2017 r. Zarząd W-MSSE skierował do ministra właściwego do spraw gospodarki wniosek o zmianę rozporządzenia, a wśród proponowanych nowych podstref znalazło się również Górowo Iławeckie.
I właśnie tu pojawia się najważniejsza informacja z odpowiedzi W-MSSE. Spółka wskazała, że późniejszym pismem burmistrza wniosek został wycofany!
Tak proszę Państwa, dobrze widzicie – WYCOFANY! Przez samego Jacka Przemysława Kostkę.
W udzielonej mi odpowiedzi nie podano jednak kiedy to się stało.
Będę próbował dowiedzieć się od burmistrza dlaczego podjęto taką decyzję. Wcześniej czy później sąd zmusi go do odpowiedzi. Publiczne zadawanie tego pytania w Kurierze, który czyta kilkanaście tysięcy osób, nic nie da, bo jak zdążyliście Państwo zauważyć burmistrz Kostka nie ma w sobie śmiałości do odpowiedzi na trudne dla niego pytania.
A więc mili Państwo na zapowiedziach się skończyło. Nie ma strefy. Nie ma inwestorów. Nie ma nowych miejsc pracy.
Jest jednak jeszcze jedno pytanie, które nasuwa się samo.
Skoro już w 2017 roku władze miasta podkreślały, że strefa ekonomiczna jest Górowu potrzebna „jak kania dżdżu”, to dlaczego później nie wrócono do tej koncepcji — choć pojawiła się ku temu realna okazja?
Taką okazją był Polski Ład.
Rządowy Fundusz Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych nie był wyłącznie programem drogowym. Obejmował dziesiątki obszarów inwestycyjnych, w tym również takie, które mogły bezpośrednio wspierać rozwój gospodarczy i przygotowanie terenów pod inwestycje.
Co więcej, w jego ramach uruchamiano nabory przeznaczone wprost na rozwój stref przemysłowych.
Nie była to abstrakcyjna możliwość. W Warmii i Mazurach Polski Ład wykorzystywano także do przygotowania terenów przemysłowych i inwestycyjnych. Olsztyn, Ełk i Dobre Miasto dostały łącznie ponad 181 mln zł na tworzenie stref przemysłowych.
W Szymanach, przy lotnisku Olsztyn-Mazury, środki poszły na uzbrojenie dużego terenu inwestycyjnego. Tam myślano o gruntach dla przedsiębiorców. W Górowie cały wielki impuls inwestycyjny skierowano w remonty ulic.
Remont dróg jest potrzebny. Jest też prosty, szybki do wykonania i bardzo widoczny dla mieszkańców. Ale w mieście, które traci mieszkańców, ma symboliczny CIT i nie ma większych pracodawców, sama poprawa nawierzchni nie tworzy gospodarki. Drogi mogą ułatwiać rozwój. Nie zastępują jednak inwestorów, miejsc pracy ani bazy podatkowej.
Remont ulic ma jeszcze jedną cechę: jest natychmiast widoczny. Mieszkańcy widzą nowy asfalt, nowe chodniki, nowe krawężniki. Takie inwestycje łatwo pokazać przed wyborami jako dowód skuteczności. Strefa gospodarcza, uzbrojenie terenów czy praca nad inwestorem są mniej efektowne, trudniejsze i nie dają szybkiego zdjęcia z przecięcia wstęgi. Ale to właśnie one mogłyby mieć większe znaczenie dla przyszłości miasta.
Szansa została zmarnowana. Jeszcze trochę i po tych ulicach nie będzie komu jeździć. Nawet nowe ulice z czasem przestaną być nowe — a bez silniejszej bazy dochodowej nie będzie z czego ich utrzymywać.
Kania nie doczekała się dżdżu.
A Górowo nadal czeka na inwestorów, miejsca pracy i pomysł, który zatrzyma młodych ludzi.
Bardzo proszę o przekazywania dalej tego artykułu.
Wojciech Wolański (Wielki Wu)
