1869
Susza
Tegoroczna zima była bardzo łagodna i nie mieliśmy powodów uskarżać się na chłód; podobnie pozostało później, albowiem kwiecień nie był tym zwykle kapryśnym miesiącem, lecz prawdziwym miesiącem rozkoszy.
Nieprzerwanie panowała ciepła, piękna pogoda, a zasiewy stoją wskutek tego znakomicie, tak iż możemy wyglądać błogosławionych zbiorów, których wreszcie należałoby nam życzyć, ponieważ od około siedmiu lat mieliśmy jedynie plony skąpe albo średnie.
Nadzieje dotyczące tegorocznych zbiorów spełniły się; można je z pełnym prawem nazwać prawdziwie błogosławionymi. Ceny zboża nie stoją nisko, co dla rolnika jest rzecz jasna bardzo pożądane, gdyż może on wywozić swą nadwyżkę na rynek.
We wrześniu płacono za korzec:
pszenicy — 2 talary 20 srebrnych groszy,
żyta — 1 talar 20 srebrnych groszy,
owsa — 20 srebrnych groszy,
jęczmienia — 1 talar 5 srebrnych groszy,
ziemniaków — 16 srebrnych groszy.
Ziemniaki udały się w tym roku gorzej, ponieważ znów pojawiła się dawna choroba.
Śmierć Reimera i jego zapis testamentowy: 1000 i 2000 talarów
Dnia 6 lipca roku bieżącego 1869 zmarł w wieku 70 lat kupiec i radny miejski August Reimer, który zawsze był człowiekiem honoru, wyświadczył miastu wiele usług, przynoszących mu pożytek, i w swym testamencie ustanowił następujące legaty: dla bractwa strzeleckiego tysiąc talarów, dla kościoła ewangelickiego dwa tysiące talarów.
O sposobie wykorzystania legatów należy zajrzeć do odpowiednich zapisów sądowych. Minie jeszcze długi czas, zanim te zapisy przyniosą rzeczywistą korzyść.
Mimo to czyn ten zasługuje zawsze na miano szlachetnego. Zmarły był rodowitym landsberczykiem i od 47 lat mieszkał tu jako kupiec.
Odznaczenie J. Ohlenschlägera
Jako rzecz dla miasta w każdym razie interesującą i godną uwagi należy też wspomnieć, że piszącemu tę kronikę dnia 4 września roku bieżącego 1869, w uznaniu jego starań o podźwignięcie miasta, a w ogóle za wierne spełnianie obowiązków w charakterze zastępcy magistratu, z łaski Jego Królewskiej Mości, obecnie panującego króla Wilhelma I, został nadany Królewski Order Korony IV klasy.
Przy tej okazji wspomnę jeszcze ja, kupiec Julius Ohlenschläger, że powierzono mi następujące godności honorowe, które nadal sprawuję:
a) zastępca burmistrza, czyli drugi burmistrz, od 18 lat; przedtem przez 6 lat radny;
b) deputowany do sejmiku prowincjonalnego w Królewcu dla miast Heilsberg, Bartenstein, Rößel, Seeburg, Guttstadt, Landsberg i Bischofstein, które tworzą jeden okręg wyborczy pod nazwą powiatu staroheilsberskiego;
c) członek zgromadzenia stanów powiatowych w Pruskiej Iławie jako pierwszy przedstawiciel miasta Landsberg itd.
Niestety:
„Z mocami losu nie da się zawrzeć wieczystego przymierza.”
F. v. Schiller
Choć okazywano mi tyle zaufania, nadszedł czas, gdy zaczęto mnie prześladować i snuć intrygi, które wprawdzie nie zachwieją moim honorem, ale są przecież zdolne wywoływać przykrości i zatruwać mi pobyt w Landsbergu, moim rodzinnym mieście.
Szczęśliwy ten, kto — jak ja — nosi w sobie świadomość wiernego spełniania obowiązku i komu nie można uczynić choćby najmniejszego zarzutu, iż kiedykolwiek naruszył swój honor albo swój obowiązek.
„Zasłudze jej korony, zagłada plemieniu kłamstwa!”
F. v. Schiller