Paleniska (gospodarstwa domowe)
Miasto liczy obecnie 220 palenisk. Większość właścicieli domów, obok jakiegoś rzemiosła, uprawia także rolę; jest jednak i wielu mieszkańców, zwłaszcza na przedmieściach, którzy zajmują się wyłącznie gospodarką rolną.
Liczba poszczególnych rzemieślników
Według szczegółowych zajęć mieszczan znajduje się w Landsbergu obecnie: 11 kupców, 6 piwowarów-słodowników, 4 farbiarzy, 9 piekarzy, 7 rzeźników, 4 garbarzy skór czerwonych, 1 garbarz skór białych, rymarz, siodlarz, szewc, sukiennik, krawiec, powroźnik, kołodziej, stolarz, tokarz, 1 grzebieniarz, 1 mistrz ciesielski, kowale, 4 ślusarzy, szklarz, garncarz, 1 mistrz kominiarski, 2 balwierzy, kuśnierz, kapelusznik, 1 młynarz, murarz, 1 malarz, 1 muzyk.
Apteka, urzędy miasta
Ponadto znajduje się w mieście uprzywilejowana apteka oraz doktor medycyny (lekarz z tytułem).
Personel sądowy składa się z sędziego miejskiego, jednego aktuariusza (pisarza) oraz dwóch gońców sądowych.
W królewskim urzędzie skarbowym zatrudnieni są: rendant (kasjer/rachmistrz) i kontroler. Pocztę ekspediuje królewski urzędnik pocztowy. Policją kieruje na miejscu burmistrz, któremu podporządkowany jest miejski wachmistrz. W mieście stacjonuje również jeden żandarm.
Obyczaje i zwyczaje mieszkańców
Na zakończenie tych ogólnych zapisków wspomnę jeszcze o kilku obyczajach i przyzwyczajeniach, które w naszym mieście zachowały się z dawnych czasów w mniejszym lub większym stopniu i które Landsberg dzieli po części z wieloma innymi miastami Prus Wschodnich:
Zwyczajnym obiadem w sobotę są w większości domów szare grochy. Makowe kluski (makaron z makiem) gotuje się w zapusty albo w cichy piątek. Piekarze wypiekają w adwencie tzw. „zające”, na zapusty małe słone obwarzanki, a na Wielki Czwartek wielkie „wielkoczwartkowe” kringle.
[ Kringle to rodzaj maślanego, listkowanego ciasta (często drożdżowego o konsystencji brioszki) wywodzącego się ze Skandynawii. Tradycyjnie miało kształt skręconego precla, ale obecnie często przybiera formę pierścienia, wieńca lub koła. ]
Przy chrzcie dziecka wysyła się do domu chrzestnych placek maślany, który gospodarz każe upiec; zwyczaj ten stał się jednak już rzadszy. Gdy dziecko niesie się do chrztu do kościoła, wynosi je w procesji z domu chrzcielnego najmłodsza chrzestna, a wszyscy pozostali zaproszeni goście towarzyszą jej parami do świątyni.
Podobny orszak bywa, gdy para młoda udaje się na ślub. Przy pogrzebach często jeszcze przed domem zmarłego uczniowie śpiewają pieśń żałobną, a nieraz przez całą drogę na cmentarz podejmuje się jedną lub kilka pieśni.
W wielkie święta: Boże Narodzenie, Nowy Rok, Wielkanoc i Zielone Świątki, odbywa się w kościele – poza zwykłym nabożeństwem przed- i popołudniowym – także kazanie poranne, przy czym kazania poranne bożonarodzeniowe i noworoczne jawią się szczególnie uroczyście, ponieważ wtedy kościół bywa wspaniale oświetlony, a i ulice zdają się rozjaśnione licznymi światłami w oknach. Do tych uroczystości i odziedziczonych zwyczajów prości mieszczanie przywiązani są z wielką pobożną czcią.
1837
Urządzenia i zmiany, jakich miasto doświadczyło od roku 1826, przedstawiam tu teraz w porządku chronologicznym, wraz z innymi godnymi odnotowania zdarzeniami:
W roku 1837 rozebrano starą główną wartownię, stojącą przy pierwszej studni na rynku, a materiał sprzedano na rzecz kasy komunalnej. Rynek zyskał przez to znacznie na przestronności.
W tym samym roku Generalny Urząd Pocztowy wprowadził dla miasta lepsze rozwiązanie: poczta do Pruskiej Iławy [Bagrationowsk], która dotąd odchodziła tylko dwa razy w tygodniu, zaczęła odtąd kursować codziennie i przewozić pasażerów.
Również w tym roku, z inicjatywy sądu miejskiego, zbudowano więzienie na dole przy Rollbergu, w którym przetrzymuje się więźniów pozostających w śledztwie. Jednocześnie w tym budynku otrzymał mieszkanie egzekutor (wykonawca/strażnik więzienny) jako dozorca więźniów.
1838
W roku 1838 nie wydarzyło się nic godnego wzmianki, poza tym, że gwałtowny wiatr w nocy zerwał żelazny szczyt starej, spróchniałej wieży ratuszowej i cisnął nim na najbliżej stojące domy.
1839
Stary budynek ratusza już od dawna groził zawaleniem, postanowiono więc, że po tym, jak jeszcze w tym roku odbędzie się ostatni bal strzelecki na wielkiej sali ratuszowej, gmach zostanie na zawsze zamknięty i później rozebrany.
Dopisek do roku 1838: pożar stodoły u słodownika Neumanna
W zapustny wieczór tego roku w zabudowaniach stodoły słodownika i rajcy Neumanna wybuchł pożar.
Wydawał się on bardzo groźny dla stodół i domów stojących blisko grobli stawu Garncarskiego (Töpferteich), jednak dzięki szybkiej pomocy udało się oddalić niebezpieczeństwo dalszego rozprzestrzenienia.
Podejrzewano, że ogień podłożyła jakaś nikczemna, mściwa ręka, lecz niczego pewnego nie ustalono.