Ponad miesiąc temu zadałem urzędowi miasta proste pytania o konkretne inwestycje zapisane w Strategii Rozwoju Gminy Miejskiej Górowo Iławeckie do roku 2030 — między innymi o los wieży ciśnień, dworca, dawnego kina, plaży miejskiej czy muzeum gazownictwa. Interesowało mnie, co faktycznie zrealizowano w ostatnich latach, a co pozostało jedynie w dokumentach i obietnicach.
Pierwsza odpowiedź (artykuł z 16 października 2025 r.) była wymijająca. Wniosłem więc wezwanie do uzupełnienia informacji. Cóż otrzymałem po dwóch tygodniach czekania? Zero konkretów. Urząd odsyła do Biuletynu Informacji Publicznej, powołuje się na uchwały budżetowe i ogólnie informuje, że „działania są zgodne z zadaniami określonymi przez Radę Miasta”. O efektach, terminach, wykonawcach czy etapach inwestycji – ani słowa.
To nie jest kwestia prawa, paragrafów czy procedur. To kwestia szacunku wobec mieszkańców, którzy mają prawo wiedzieć, co dzieje się z ich pieniędzmi i z ich miastem. Transparentność samorządu nie polega na powtarzaniu formułek, lecz na prostych odpowiedziach na proste pytania.
Nie mówię tylko w swoim imieniu. Artykuły Kuriera czyta dziś kilka tysięcy osób, a liczba wyświetleń pojedynczych tekstów sięga nawet 15 tysięcy.
Nie muszę dodawać, że urzędnicy nie działają społecznie. Są wynagradzani z podatków płaconych przez mieszkańców. Udzielający w imieniu burmistrza odpowiedzi sekretarz miasta, pan Andrzej Worobiec, zarobił w roku 2024 – według oświadczenia majątkowego opublikowanego w BIP – 174 866,13 zł rocznie, czyli ok. 10 264 zł netto miesięcznie.
Poniżej przedstawiam pełną analizę merytoryczną pisma, aby każdy mógł sam ocenić, jak w praktyce wygląda „informowanie obywateli” w naszym mieście.
Link do pełnej treści odpowiedzi urzędu zamieszczam w komentarzu.
—–
Ocena merytoryczna
1️⃣ Charakter odpowiedzi
To pismo nie stanowi merytorycznego udzielenia informacji publicznej w rozumieniu ustawy.
Jest to raczej formalno-unikowa odpowiedź, która przerzuca ciężar uzyskania informacji na obywatela („proszę szukać w BIP-ie”), zamiast udzielić konkretnych odpowiedzi na postawione pytania.
2️⃣ Przykłady wymijających fragmentów
• Cytat: „Wszystkie informacje są dostępne w BIP” –
👉 to nie jest udzielenie informacji publicznej, lecz odesłanie do źródła. Zgodnie z art. 10 ust. 1 UDIP, informacja powinna być udzielona w formie żądanej przez wnioskodawcę, a nie przez wskazanie, że „gdzieś jest”.
• Cytat: „Realizacja możliwa tylko w zakresie uchwały budżetowej” –
👉 to wyjaśnienie ogólnego mechanizmu finansowego, nie odpowiedź na pytanie o konkretne inwestycje. Nie odpowiada na pytania: „czy rozpoczęto”, „na jakim etapie”, „co wykonano”.
• Cytat: „Burmistrz odbył spotkanie z posłem Januszem Cichoniem…” –
👉 to jedyny konkret, ale też nie odnosi się do efektów rozmów ani ustaleń. Brakuje daty, miejsca, decyzji, notatki służbowej — czyli treści informacji publicznej.
• Cytat: „Miasto pozostaje w kontakcie z Gminą i Szpitalem…” –
👉 znowu ogólnik. Brak wskazania, jakie działania faktycznie podjęto w zakresie rozwoju turystyki zdrowotnej.
⚖️ Ocena prawna (w świetle UDIP)
Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a–e ustawy o dostępie do informacji publicznej, informacją publiczną jest m.in. informacja o działalności organów władzy publicznej, w tym o zamierzeniach, programach, realizacji polityk i inwestycji publicznych.
W tym kontekście:
• urząd miał obowiązek wskazać konkretnie, które działania z tabeli 4 Strategii 2030 zostały zrealizowane, które nie, i w jakim zakresie;
• odesłanie do BIP-u nie jest równoznaczne z udzieleniem informacji publicznej – orzecznictwo sądów administracyjnych (np. NSA, sygn. I OSK 2493/18) jasno wskazuje, że „organ nie może zwolnić się z obowiązku udzielenia informacji przez odesłanie do publicznego źródła, jeśli informacja nie została udzielona wprost”.
🧩 Ocena jakości komunikacji
🔴 Ocena: 2/10 (niska wartość informacyjna)
• Pismo w zasadzie nie odpowiada na żadne z pierwotnych pytań.
• Zawiera kilka fraz PR-owych, które nie przekładają się na fakty.
• Jedyne konkretne zdanie dotyczy spotkania z posłem Cichoniem — ale bez szczegółów.