W latach 2005–2025 Górowo Iławeckie zrealizowało 22 projekty unijne o wartości 25,58 mln zł. Dofinansowanie zewnętrzne pokryło 74 proc. kosztów. Tak, urząd potrafi aplikować, ale co dały miastu te projekty?
W tym samym czasie liczba mieszkańców spadła z 4 550 do 3 578. Ubyło 972 osób. Średnio 47 rocznie — to równowartość sporego bloku mieszkalnego.
Żadna z 22 inwestycji nie była projektem mieszkaniowym. Żadna nie tworzyła strefy aktywności gospodarczej. Żadna nie budowała bazy noclegowej — Górowo nie ma ani jednego zarejestrowanego obiektu noclegowego.
W tym odcinku przyjrzyjmy się budownictwu mieszkaniowemu.
Budownictwo mieszkaniowe w Górowie rośnie śladowo. W latach 2010–2024 łączny zasób mieszkaniowy miasta wzrósł zaledwie z 1544 do 1572 lokali, czyli o 28 mieszkań w ciągu 14 lat — średnio o dwa rocznie.
W tym samym czasie zasób mieszkań komunalnych skurczył się z 180 do 66 lokali, a więc o 63 proc. W 2024 roku gmina nie dysponowała ani jednym wolnym mieszkaniem: liczba mieszkań komunalnych i liczba lokali objętych umowami najmu wynosiła tyle samo — 66.
Mieszkania będące w dyspozycji gminy stanowią już tylko 4,2 proc. całego zasobu mieszkaniowego miasta. Jeśli więc w Górowie przybywały mieszkania, nie był to efekt aktywnej polityki mieszkaniowej gminy, lecz inwestycji prywatnych.
W mieście nie funkcjonuje żaden TBS i nie widać nawet publicznej dyskusji o takim kierunku. Trudno mówić tu o realnej ofercie mieszkaniowej dla młodych rodzin.
Osobnym problemem jest wieloletnia wyprzedaż mieszkań komunalnych. Dane GUS pokazują, że w samych tylko wykazywanych latach 2003–2024 miasto sprzedało 365 mieszkań gminnych. W tym samym czasie zasób komunalny skurczył się do 66 lokali.
Zamiast odbudowywać mieszkalnictwo gminne, Górowo przez lata je redukowało — i to nie symbolicznie, lecz na dużą skalę. To nie była polityka rozwoju zasobu komunalnego, tylko polityka jego stopniowego wyprzedawania.
Budżetowe sprawozdania z kolejnych lat pokazują przy tym, że sprzedaż mienia komunalnego była stałym źródłem dochodów majątkowych miasta. Trudno nie odnieść wrażenia, że zamiast odbudowywać zasób mieszkaniowy, samorząd wolał go spieniężać.
Burmistrz Jacek Przemysław Kostka rządzi miastem od 2010 roku. Jeśli dotrwa do końca kadencji w 2029 roku, będzie to dziewiętnaście lat. W tym czasie Górowo straci statystycznie ponad tysiąc mieszkańców — co czwartego spośród tych, którzy tu mieszkali, gdy obejmował urząd.
Największa fala unijnych projektów przypadła właśnie na ten okres — rewitalizacja Starego Miasta, park sensoryczny, modernizacja Ośrodka Kultury, pakiet drogowy z Polskiego Ładu za 13,9 mln zł. Efekty są widoczne. Odpływ ludności — też.
Wniosek jest prosty: w Górowie nie zabrakło pieniędzy z zewnątrz, zabrakło kierunku. Miasto potrafiło sięgać po dotacje na place, parki, remonty i drogi, ale nie zbudowało wokół tego żadnej trwałej strategii zatrzymania mieszkańców.
Nie powstały nowe mieszkania komunalne, nie uruchomiono TBS, nie przygotowano realnej oferty dla młodych rodzin. A gdy zasób mieszkaniowy gminy malał, nie był odbudowywany, lecz dalej wyprzedawany. Efekt jest taki, że inwestycje są widoczne, ale w statystykach mieszkańców widać przede wszystkim ubytek. Miasto się upiększało, ale się nie wzmacniało.
Pełen raport na temat inwestycji Górowa w latach 2005-2025:
https://drive.google.com/file/d/1eluPshP1DgYwVfMQe7jS6QVO_aeJxaQe/view?usp=sharing
– Streszczenie raportu:
Raport ocenia inwestycje Górowa Iławeckiego z lat 2005–2025 jako umiarkowanie rozwojowe i słabo przeciwdziałające wyludnianiu. Miasto skutecznie pozyskiwało środki zewnętrzne: 22 projekty warte 25,58 mln zł, z dofinansowaniem 18,82 mln zł.
Jednocześnie w latach 2005–2024 liczba mieszkańców spadła o 21,4 proc., a gospodarka pozostała słaba, bez bazy noclegowej i silnego budownictwa mieszkaniowego. Inwestycje poprawiały standard życia, przestrzeń publiczną, kulturę, edukację i infrastrukturę, lecz rzadko wzmacniały miejsca pracy, mieszkalnictwo, przedsiębiorczość czy bazę dochodową.
