Samorząd

A PO NAS CHOĆBY POTOP (ciąg dalszy: Łubudubu łubudubu)

Ostatni miesiąc poświęciłem na tworzenie wielkiego arkusza finansów Górowa. Zbiorcze ujęcie przychodów i rozchodów pozwoliło na ocenę kondycji finansowej miasta w latach 2010–2025 i próbę spojrzenia w przyszłość.

Przyszłość finansów miasta określa tak zwana Wieloletnia Prognoza Finansowa (WPF). Pani skarbnik Jarmoluk przedstawia Radzie Miasta WPF za każdym razem, kiedy rada ma uchwalić budżet na nowy rok lub dokonuje się w nim zmian.

Ratuszowa WPF jest więcej niż optymistyczna. Według niej czeka nas miodem i mlekiem płynąca przyszłość. Burmistrz — nie mogę sobie odmówić cytatu: „[…] Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie — to wilki!" — jest rozanielony, a smutni panowie i panie z RIO (Regionalna Izba Obrachunkowa) nie czepiają się. Radni, dla których budżet i WPF to więcej niż czarna magia, ten najważniejszy dokument uchwalają bez pochylenia się nad nim.

Jestem programistą, współtwórcą systemów księgowych.
Nieskromnie powiem, że znam się na czarnej magii budżetowej, uwielbiam tworzenie zaawansowanych arkuszy finansowych. Wspomagają mnie trzy piekielnie inteligentne asystentki. Postawiłem więc sobie wielkie wyzwanie — stworzyć realistyczną WPF.

Powstał model finansowy: czarna skrzynka z trzema lampkami (zielona/pomarańczowa/czerwona) i czterema gałkami. Główna gałka to „wzrost/spadek dochodów bieżących rok do roku" — czyli łopatologicznie: ile zarabiać będziemy więcej albo mniej w kolejnych latach.

Ratusz założył skrajnie optymistyczną wersję: 3% wzrostu dochodów bieżących. Ja zaś ustawiłem wartości od +2 do -3%. Moje asystentki twierdzą, iż najbardziej realistyczny jest wariant -1% — biorąc pod uwagę zatrważające dane statystyczne z GUS o przyspieszonym wyludnianiu się i starzeniu miasta. Pozostałe gałki, związane z wydatkami, ustawiłem tak samo jak ratuszowi optymiści.

I cóż się okazało? Siedzicie? To usiądźcie najpierw, zróbcie parę głębszych oddechów. Gotowi?

Dla wzrostu +1–2% miasto bardzo powoli wychodzi z długów. Wyjdzie z nich około 2036/37.
Dla wzrostu 0% — miasto wpadło w spiralę zadłużenia: 11,3 mln w 2026 → 18,5 mln w 2035.
Dla spadku -1% — jeszcze głębsza spirala: 11,3 mln w 2026 → 26,8 mln w 2035.
Dla spadku -2% — totalna czarna dziura: 11,3 mln w 2026 → 34,6 mln w 2035.
Dla spadku -3% — Górowo zostaje zlikwidowane: 11,3 mln w 2026 → 41,8 mln w 2035.

Bardzo niewesoła przyszłość czeka Górowo.

Ma to się w mojej ocenie nijak do ostatniego wywiadu burmistrza Kostki w Nowinach Północnych bez fikcji. Ale nie chcąc być znowu uznanym za hejtera-fatalistę, postanowiłem poprosić o sporządzenie raportu moje asystentki. Nie narzucałem im wniosków. Miały się oprzeć na danych liczbowych. Nie da się zmusić AI do bycia hejterem.

Link do raportu w postaci pdf na końcu artykułu.

Jaki wnioski wynikają z raportu?

Kondycja finansowa Górowa jest słaba. Miasto się wyludnia, starzeje i żyje głównie z kroplówki — transferów zewnętrznych, nad którymi nie ma żadnej kontroli. Udział PIT, CIT i opłat lokalnych jest niewielki. Z biegiem lat — przy obecnych trendach demograficznych — będzie maleć.

Miasto zdążyło się już mocno zadłużyć na inwestycje Polskiego Ładu w latach 2022–2025. I myśli o kolejnych.

Tymczasem oficjalna WPF zakłada wzrost dochodów bieżących o 3% rocznie. W rzeczywistości, w latach 2010–2025, dochody bieżące rosły średnio o 1,95% rocznie. Różnica wydaje się nieduża. Skutki — wedle modelu — są dramatyczne.

Już przy zerowym wzroście miasto wpada w spiralę zadłużenia.
Można powiedzieć, że statek płynie na granicy bezpiecznego kursu. Kadłub nieszczelny, silnik rzęzi — a kapitan krzyczy: pełna para w tłoki. Inwestycje z Polskiego Ładu to była góra lodowa, w którą miasto uderzyło. Nie zatonęło. Ale ledwo trzyma się na powierzchni. Ma wielkie szanse nie dopłynąć do następnej, zatonie samo.

Myślenie, że tym statkiem można pruć dalej — beztrosko, inwestycja za inwestycją — jest hurraoptymizmem nieuzasadnionym żadną liczbą.

Jeżeli kapitan sam tego nie widzi: jeśli zamiast ciąć koszty, wzmacniać dochody własne, szukać inwestorów i rozwijać turystykę — zamiast tego krzyczy o sukcesach i planuje kolejne projekty — to obowiązkiem załogi i pasażerów jest zapytać głośno: czy nie pora wsadzić kapitana w szalupę a samemu przystąpić do łatania łajby?

Bo statek jest nasz, nie jego!

=== Raport scenariuszowy — finanse Miasta Górowo Iławeckie. Streszczenie. ===

Górowo Iławeckie jest jednostką wyludniającą się, starzejącą i silnie zależną od transferów zewnętrznych. W latach 2000–2024 miasto straciło 1 136 mieszkańców — spadek o 24,1%. Liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszyła się o 885, czyli o 27,5%.

Baza gospodarcza jest słaba: liczba firm stagnuje od 2020 roku, brak silnych płatników CIT, brak zarejestrowanej bazy noclegowej. Dochody własne — z PIT, CIT i opłat lokalnych — stanowią zwykle od 9 do 14% dochodów bieżących. Resztę zapewniają transfery zewnętrzne.

W tej strukturze miasto realizowało w latach 2010–2025 realny wzrost dochodów bieżących średnio o około 1,95% rocznie. Oficjalna WPF zakłada ścieżkę bliższą 3% rocznie — korzystniejszą niż całe udokumentowane doświadczenie finansowe miasta.

Analiza scenariuszowa pokazuje, że model jest wyjątkowo wrażliwy na odchylenia dochodowe. Już przy zerowym wzroście dochodów bieżących zadłużenie rośnie do około 18,6 mln zł w 2035 r. Przy scenariuszu -1% — uznanym za najbardziej prawdopodobny wobec danych demograficznych — zadłużenie sięga 26,8 mln zł. Jedynie przy scenariuszu +3% miasto schodzi z długu do zera, zgodnie z logiką urzędowej WPF.

Wniosek jest jeden: Górowo Iławeckie nie znajduje się w strefie komfortu. Jest na granicy bezpiecznej trajektorii. Przy korzystnej ścieżce dochodowej — dług maleje. Przy każdej innej — szybko narasta.

Oto pełna wersja w PDF:
https://drive.google.com/file/d/1spZgMbnu7iDGx7C4M5NZy80TJz_tgFBZ/view?usp=sharing

Oryginalny post na Facebooku

AUTOR

Wojciech Wolański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *