Opinie / felietony

Łubudubu, łubudubu…

Są rzeczy tak oczywiste, że aż wstyd o nich mówić. Promocja JST, czyli jednostki samorządu terytorialnego, ma służyć gminie i mieszkańcom. Ma przyciągać inwestorów, turystów i nowych mieszkańców. Ma informować o usługach, inwestycjach i ofercie miasta. Ma budować markę miejsca.

Jeżeli samorząd wydaje publiczne pieniądze na promocję, to obywatel ma prawo oczekiwać, że promowane będzie miasto: jego walory, oferta, możliwości i kierunki rozwoju.

Nie osoba burmistrza. Nie jego „wizja”. Nie jego „skuteczność”. Nie jego niekończąca się opowieść o sukcesie. Dokonania, jeśli są rzeczywiście widoczne, mieszkańcy sami zauważą i ocenią.

Tymczasem seria materiałów publikowanych w ostatnich latach w Nowinach Północnych bez fikcji przypomina to, co kiedyś można było wyczytać w Trybunie Ludu. Tytuły mówią same za siebie.

Zamiast zwykłej, rzetelnej informacji dostajemy konsekwentnie budowany przekaz: rozwój, sukces, zmiana, skuteczność, mądre inwestowanie. I niemal zawsze w centrum tej opowieści stoi burmistrz Jacek Kostka.

Artykuły nie są oznaczone jako „promocja”, „reklama” ani „materiał sponsorowany”. W przypadku wywiadów prowadzący je redaktor — bo słowo „dziennikarz” do niego nie przystaje — nie zadaje żadnych trudnych pytań. Jest miło, grzecznie, bezpiecznie, lukrowato. Musi tak być, bo jak mówi stare porzekadło: nie gryzie się ręki, która karmi. Zgrzyta mi dodatek w tytule – „bez fikcji”.

To nie wygląda na materiały redakcyjne. To bardziej przypomina narrację polityczną, za którą — jak wynika z wydatków na promocję — ktoś musiał zapłacić.

Bo czym innym jest komunikat: powstała droga, rusza inwestycja, mieszkańcy mogą skorzystać z programu, trwa nabór, zmienia się organizacja usług. A czym innym jest seria tekstów, których głównym przesłaniem jest to, że burmistrz ma wizję, działa skutecznie i zmienia oblicze miasta. Tego miasta.

Promocja gminy ma sens wtedy, gdy służy wspólnocie. Gdy informuje, zachęca, tłumaczy, buduje atrakcyjność miejsca. Gdy jednak za publiczne pieniądze kupuje się kolejne laurkowe teksty o „ścieżce sukcesu”, „piętnastu latach zmian” i „mądrym inwestowaniu”, to mieszkańcy mają pełne prawo zapytać: dlaczego wydaje się na to nasze pieniądze?

I to jest pytanie zasadnicze. Wczoraj w Państwa imieniu zadałem je burmistrzowi. Jak uczy mnie doświadczenie, będzie się wił jak piskorz, byle na nie nie odpisać, choć ma taki obowiązek.
Na jakie teksty szły pieniądze?

Poniżej zestawienie materiałów z Nowin Północnych bez fikcji, które publicznie da się dziś powiązać z tą promocyjną narracją:

• „Górowo Iławeckie to samorząd z wieloletnią wizją rozwoju” — 31.12.2022
• „Górowo Iławeckie: drogi do rozwoju miasta” — 19.12.2024
• „Górowo Iławeckie: największa drogowo-infrastrukturalna inwestycja w historii miasta” — 25.04.2025
• „Górowo Iławeckie stawia na realne działania i budowanie wspólnotowej odporności” — 25.07.2025
• „Górowo Iławeckie w letnim tempie, ale do przodu – sezon inwestycji w pełni” — 26.07.2025
• „Młodzieżowa Rada Miasta Górowo Iławeckie działa aktywnie! Burmistrz wspiera…” — 01.10.2025
• „Górowo Iławeckie łączy pokolenia. Seniorzy, młodzież i najmłodsi razem budują…” — 15.10.2025
• „Górowo Iławeckie konsekwentnie inwestuje w drogi…” — 29.10.2025
• „Górowo Iławeckie. Piętnaście lat zmian, które widać na co dzień” — 03.01.2026
• „Górowo Iławeckie: samorząd pozyskał blisko 30 milionów. Zmiany, które widać na każdym kroku” — 22.02.2026
• „Górowo Iławeckie na ścieżce sukcesu: Burmistrz Jacek Kostka opowiada…” — zapowiedź numeru z 06.04.2026

Ciąg dalszy nastąpi.
Pochylę się w nim nad tym, ile jest cukru w cukrze.

Nowiny Północne Bez Fikcji
Nowiny Bartoszyce

Oryginalny post na Facebooku

AUTOR

Wojciech Wolański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *