Podczas oglądania ostatniej sesji rady miasta, zauważyłem że burmistrz Kostka przyjął nową strategię. Ponieważ nie potrafi podjąć, mimo moich wielokrotnych zaproszeń merytorycznej dyskusji na ważne związane z miastem tematy, postanowił zrobić z „tego pana" hejtera.
W 2023 roku próbował mnie uciszyć najpierw dzwoniąc do mnie i próbując wywierać nacisk abym nie podejmował pewnych, niewygodnych dla niego tematów. Potem, gdy nie dało to efektu, złożył na mnie donos do Inspektoratu budownictwa. A kiedy to nic nie dało, zatrudnił detektywa aby szukał na mnie haków. Do tego miała miejsce fikcyjna sprawa zgłoszona do prokuratury, która została umorzona.
Od tamtego czasu był spokój, bo uświadomiłem burmistrzowi Kostce, że takie działania (utrudnianie lub tłumienie krytyki prasowej – grozi Art. 44. Prawa Prasowego) grozi kara grzywny albo nawet kara ograniczenia wolności.
Teraz burmistrz postanowił zrobić ze mnie hejtera.
No cóż, czyni to bardzo nieudolnie, więc z łatwością przyjdzie mi burmistrza obnażyć. Nie z szat, jak to miało miejsce w słynnej bajce Andersena „Nowe szaty cesarza", ale z argumentów.
Pierwsza wrzutka miała miejsce podczas relacji z prac burmistrza. Zacytuję w całości:
„Zła wiadomość jest taka, że ze względu na hejt internetowy, który wylał się na spółkę, oni podjęli decyzję bardzo niekorzystną dla nas o zbyciu nie tylko budynku administracyjnego, ale sprzedaży
muzeum w całkowicie. To taki jest efekt bezrozumnego pisania w internetach.
Będę ich przekonywał, że to jest błędna decyzja, dlatego że już podjęliśmy równolegle działania [..] z posłem Januszem Cichoniem, żeby nasze muzeum przejęła fundacja Łukasiewicza, która prowadzi analogiczne muzeum w Warszawie.
Te rozmowy są owocne, ale pisanie w internecie czasami
przynosi znacznie więcej szkody niż pożytku, bo ta decyzja już na poziomie zarządu krajowego zapadła. No dosyć jasno owiedziałem chyba. Ja myślę, że szczegóły na komisji, ale warto o tym wiedzieć, że jakby działania, które prowadził nasz samorząd, tak jak należy, czasami przez mało rozsądne działania mogą… No to po prostu szkodzi i tyle. Szkodzi naszej społeczności."
Tak się akurat składa, że sprawę kontaktów między Polską Spółką Gazownictwa a miastem Górowo znam bardzo dobrze, bo w październiku 2025 konferowałem na ten temat z rzecznikiem prasowym spółki. Chciałem o tym napisać, ale zająłem się innymi tematami.
Zapytałem wtedy Pana rzecznika prasowego PSG:
„Czy Gmina Miejska Górowo Iławeckie zwracała się do Państwa w sprawie tego muzeum, w szczególności w zakresie propozycji współprowadzenia lub współuczestnictwa w kosztach jego funkcjonowania?”
Odpowiedź brzmiała:
„Gmina Miejska Górowo Iławieckie nie występowała do Polskiej Spółki Gazownictwa z propozycją współprowadzenia muzeum ani z propozycją partycypacji w kosztach jego utrzymania. W 2014 gmina zwróciła się do PSG z wnioskiem o przekazanie budynków po dawnej Gazowni na cele społeczne. W odpowiedzi PSG zaproponowała odpłatne przekazanie gminie nieruchomości o numerach 255 i 54/1, a działki 254 – zabudowanej budynkiem Muzeum – nieodpłatnie. Z przyczyn finansowych gmina odstąpiła od starań o biurowiec przylegający do Muzeum. W następnych latach gmina podtrzymała chęć przejęcia nieruchomości.”
Więc już wtedy w 2014 roku PSG chciało sprzedać budynek biurowy wraz z muzeum w gratisie. Ocenę jak to się ma do wypowiedzi burmistrza na sesji pozostawiam Państwu.
Kiedy burmistrz mówi o „pisaniu w internetach" to wiem, że ma na myśli Kuriera Górowskiego, którego on oczywiście nie czyta (tak twierdzi) a sama nazwa tego zarejestrowanego w sądzie tytułu prasowego nie potrafi mu przejść przez gardło. Przejrzałem więc „owe internety" aby sprawdzić czy aby może ktoś tam nie zagalopował się w dyskusji na temat muzeum gazownictwa. Cisza i spokój, pełna kultura.
To może na „owych internetach" którymi zarządza potajemnie Jacek Przemysław Kostka, a które udają oficjalny profil Miasta Górowo Iławeckie?
Też nic, bo tu hejt znika jeszcze zanim zdąży się pojawić. Nie wierzycie? Zamieśćie jakąś choćby trochę niepochlebną opinię (hejt!) na temat włodarza. Wasz komentarz zostanie usunięty, a wy zablokowani. Dołączycie do wielkiej grupy górowskich bannitów cyfrowych.
Piszcie w komentarzach, kto do niej należy – może założymy jakąś grupę wzajemnego wsparcia?
Żarty żartami, postanowiłem więc wziąć udział w tym pokerze i powiedzieć: „sprawdzam!". Jeszcze się sesja nie skończyła a w skrzynce UM wylądował mój wniosek, do którego załącznik zamieszczam poniżej. Mam cichą nadzieję, że sprawa nie wyląduje w Sądzie Administracyjnym.
https://drive.google.com/file/d/1tM1ASrnURbzxFltVJI3FKGBaU7pGS-b3/view?usp=sharing
Ciąg dalszy, w którym napiszę o kobiecie chwytającej za serce, nastąpi jutro
ps. Gorąco namawiam do udostępniania postu.