Założenie miasta: 9 lutego 1335 r.
Względy militarne nie odegrały roli przy zakładaniu miasta Landsberg; Landsberg nigdy nie miał w tym zakresie żadnego znaczenia. Najstarsza nazwa miejscowości wskazuje raczej na coś innego: przed założeniem miasta znajdowała się tu osada „Landstraß”, która — sądząc po nazwie — musiała mieć pewne znaczenie dla komunikacji.
Tu schodziły się drogi z Bałgi oraz z północnej Warmii, od Mehlsack (Pieniężna), a stąd biegło dalej przez Bartenstein (Bartoszyce) w okolice położone za Łyną (Alle). [..]
Osada „Landstraß” była początkowo tzw. Lischke, [ To dawne, pruskie określenie niewielkiej osady przy szlaku — zwykle powstałej bez regularnego planu, zanim pojawiło się właściwe miasto. Najczęściej była to grupa karczm i zabudowań usługowych (dla podróżnych i handlu), czasem zalążek późniejszego ośrodka miejskiego.]
Dnia 9 lutego 1335 roku Heinrich von Muro (w niektórych kronikach także Heinrich de Mur), zasłużony komtur z Bałgi, działający na rzecz niemieckiego osadnictwa na obszarze landsberskim (dawnego staropruskiego okręgu „Woria”, późniejszego urzędu komturskiego Worienen), nadał braciom Hermannowi i Albrechtowi „z pełnym prawem chełmińskim” urząd sołtysi nad „wspólnotą zwaną Landstraß albo Landsberg, obejmującą sto łanów, dziesięć mórg, z czego cztery łany nadajemy kościołowi parafialnemu jako uposażenie, które ma pozostać bez uszczerbku i na wieczne czasy wolne”.
Ponieważ obszar wewnątrz murów miejskich był zbyt ciasny dla prowadzenia gospodarstw rolnych, przed bramami każdego miasta powstawała tzw. wieś miejska („Stadtdorf”), w której osiedlano chłopów. Niemieckimi wsiami w parafii Landsberg były: Landau (Glanden [Glądy] , Glandiesdorf, po raz pierwszy wspomniane w 1414 r.) z pięćdziesięcioma łanami oraz Grünwalde (Grunewald [Zielenica], 1414) z 60 łanami.
Do najstarszych w powiecie należały także Schönwiese [Krasnołąka] (1414) z 44 łanami i Eichen [Dęby] (pierwsza nazwa w 1414 r.: „Schöneichen”) z 28 łanami. Woymans [Wojmiany] (1414: Weißmannsdorf) miało 33 łany; Paustern [Paustry] (Peistern) było mieszaną, pruską osadą z dziesięcioma chłopskimi „hakami”, z których w 1419 roku dziewięć leżało odłogiem.
Swobodny rozwój miast średniowiecznych był bardzo ograniczany przez ich umocnienia. Także nasze małe miasto było ciasno stłoczone. Zgodnie z postanowieniami przywileju lokacyjnego jego pierwsze umocnienia stanowiły drewniane palisady. Później zastąpiły je mury z kamieni polnych, z których resztki znajdowały się jeszcze w pobliżu kościoła.
Obwód najstarszego miasta dawał się w naszych czasach ustalić całkiem dokładnie. Ulice: Garncarska, Kowalska, Zamkowa i Groblowa były bezsprzecznie dawnymi uliczkami przy murach. Ich zewnętrzne szeregi domów zapewne opierały się już o mur miejski; na tyłach ulicy Kowalskiej było to jeszcze wyraźnie widoczne.
Z miasta prowadziły dwie bramy: Górna Brama na zachodzie obok posesji mistrza kowalskiego Kreuz oraz Dolna Brama na wschodzie poniżej domu kupca Kohn (Julius Schnell). Oprócz murów miasto chroniły stawy Młyński i Garncarski wraz z bagnistym otoczeniem, a poza tym jeszcze dostrzegalna fosa.
Wokół rynku biegły podcienia, jak w sąsiednim Heilsbergu (Lidzbark Warmiński). Także ratusz miał podobno dawniej kilka podcieniowych przybudówek. Wynika to z legendy „Poranne kazanie w Landsbergu”, opowiedzianej przez Torno w „Preußischen Provinzial-Blättern” z 1840 roku. (Może dałoby się jeszcze jakoś zdobyć ten rocznik).
—- wtrącenie moje tj. WW ———-
Odnalazłem rocznik 1840 tego czasopisma i wspomniane „Poranne kazanie w Landsbergu” Pastora Torno. Oto fragment z opisem miasta:
Za czasów, gdy nad Prusami panowali rycerze zakonu niemieckiego, założono miasteczko Landsberg. Powstało ono w roku 1336 [błąd autora – powinno być 1335] z rozkazu wielkiego mistrza Dietricha von Altenberg, wzniesione przez komtura z Bałgi, Heinricha von Muro. Wiele było wówczas innych zwyczajów i obyczajów, jak to zresztą bywa wszędzie, gdy czas płynie.
Miasto otaczał mur obronny, który po części można ponoć oglądać i dziś; na nim stoją nawet domy, których dolne ściany są właśnie tym murem — na przykład dawna kantoria, plebania i inne. Mur ciągnął się aż do Wysokiej Bramy (dziś już nieistniejącej), potem biegł dalej, od strony stawu garncarzy, łukiem ku Bramie Młyńskiej. I ta brama dawno zniknęła; stamtąd mur prowadził wzdłuż stawu młyńskiego aż do kościoła.
Rynek otaczały drewniane zadaszone podcienia — lauby. W innych miastach, jak w Lidzbarku, były to murowane krużganki lub hale kupieckie, przeznaczone na handel, gdzie wykładano i sprzedawano towary.
Nieopodal miasta znajdował się prastary dębowy las, który wielu dzisiejszych mieszkańców jeszcze pamięta, a który dopiero w nowszych czasach wycięto, zamieniając ziemię na ogrody warzywne i przydomowe poletka.
Las ten służył mieszkańcom za miejsce uciechy: urządzono w nim taneczne klepiska i ścieżki spacerowe, był też siedliskiem niezliczonych słowików, których śpiewem Landsberczycy się rozkoszowali.
Jak więc zewnętrzny wygląd miasteczka przedstawiał się obcemu wówczas zupełnie inaczej niż dziś, tak i obyczaje były inne. Nie było w mieście bodaj jednego obywatela, który nie byłby gotów, uzbrojony i opancerzony, w jednej chwili stanąć na murze albo wyjść przeciw nadciągającemu wrogowi.
Do najniezbędniejszych sprzętów domowych należała więc gwintowana strzelba kulowa, przechowywana w najlepszym miejscu i w najlepszym stanie.