Odc. 1. Początki, czyli cud, miód, malina
W 2019 roku burmistrz Jacek Kostka wspomniał mi w prywatnej rozmowie, że zamierza utworzyć spółdzielnię socjalną. Spółdzielnia miała tworzyć miejsca pracy, ale jednocześnie wykonywać różnego rodzaju usługi potrzebne mieszkańcom i samorządowi. Był mocno zapalony do tego pomysłu.
Wiosną 2020 roku projekt nabrał konkretnych kształtów. Delegacja kilku radnych pojechała do Wydmin, gdzie podobna spółdzielnia już funkcjonowała. Przewodniczący Rady Miasta relacjonował później, że radni mogli zobaczyć jej działalność na miejscu i że wszystko „bardzo sympatycznie” funkcjonowało.
27 kwietnia 2020 roku Rada Miasta Górowo Iławeckie zajęła się uchwałą nr XXII/135/2020 w sprawie utworzenia spółdzielni socjalnej (Gorowo Iławeckie BIP).
Burmistrz tłumaczył radnym, że zdecydowano się na spółdzielnię osób prawnych. Jej założycielami miały zostać Gmina Miejska Górowo Iławeckie oraz Stowarzyszenie „Jesteśmy Razem”, prowadzące Centrum Barka.
Nie ukrywał przy tym jednej z zalet takiego rozwiązania: „dobrze jest mieć nad taką spółdzielnią socjalną kontrolę”. Zapewniał też, że oba podmioty będą w stanie stworzyć spółdzielnię sprawnie i że „ona będzie w stanie się utrzymać”.
Plany były ambitne. Burmistrz wskazywał możliwość uzyskania zewnętrznego dofinansowania na wyposażenie stanowisk pracy i zatrudnienie pracowników, a pandemia COVID-19 przyniosła dodatkowy argument: spodziewane spowolnienie gospodarcze i wzrost bezrobocia.
Na początek planowano zatrudnienie pięciu osób – „na starcie ta spółdzielnia socjalna może zatrudnić pięć osób, ale docelowo zatrudniać może tych osób więcej” – mówił burmistrz.
„Tradycja” nie była jednak projektowana jako stołówka czy firma cateringowa. Burmistrz mówił o działalności usługowej „w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu”: drobne usługi dla mieszkańców, usługi dla wspólnot mieszkaniowych, catering – ale podkreślał, że katalogu działalności nie należy zamykać. „Im więcej przedsięwzięć taka spółdzielnia będzie realizowała, tym mniejsze będzie ryzyko, że zbankrutuje” – mówił.
Miał powstać biznesplan, model finansowania i statut. Burmistrz liczył, że jeszcze w 2020 roku spółdzielnia rozpocznie działalność, i podkreślał, że podobne podmioty funkcjonują w wielu samorządach i dobrze służą lokalnym społecznościom.
Na początku wszystko wyglądało znakomicie: był pomysł, były miejsca pracy, zewnętrzne finansowanie, szeroki katalog usług i perspektywa dalszego rozwoju.
Co z tych planów udało się zrealizować? O tym w kolejnych odcinkach.


