Wiadomości

CZY TO JA ZABIŁEM ADAMOWICZA?

Właśnie dowiedziałem się, że po mieście krąży plotka jakobym hejtował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, i stał tym samym pośrednio za jego śmiercią.

Mam poważne podstawy sądzić, kto jest autorem tej obrzydliwej plotki – burmistrz Kostka.

Jedynie jemu, podczas naszych towarzyskich spotkań, opowiadałem o tamtym odległym czasie, kiedy mieszkańcy Osowy – dzielnicy Gdańska sprzeciwili się planom przecięcia jej na pół trasą szybkiego ruchu. Mogło to doprowadzić do degradacji tej pięknej dzielnicy oraz wycięcia paru hektarów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Nasza walka (zespół liczył kilkanaście osób) zaczęła się w 2003 r. Skończyła się jesienią 2004 r., kiedy to pomysł Adamowicza upadł w głosowaniu na Radzie Miasta Gdańska, i to głosami jego radnych. Więcej na ten temat można przeczytać na portalu Osowa.com w dziale „Trasa Lęborska"
https://osowa.com/index.cgi?action=0101&kind=28

Działo się to piętnaście lat przed śmiercią Adamowicza!

Tamten czas (a miałem wtedy 36 lat) był dla mnie wielkim doświadczeniem. Przekonałem się, do czego zdolni są politycy. Doświadczyłem też potężnej fali hejtu, pogróżek. Nie poddałem się, uodporniłem. I nauczyłem się jednego – zawsze trzeba stać po jasnej stronie mocy.

Działaliśmy z otwartą przyłbicą, pisząc artykuły prasowe na naszym portalu, a także w prasie trójmiejskiej i ogólnopolskiej. Udzielaliśmy wywiadów różnym stacjom TV. Wszystko zgodnie z prawem, żadnych chwytów poniżej pasa, i dlatego zwyciężyliśmy.

Dlatego dzisiaj, mając już prawie sześćdziesiąt lat, jestem całkowicie odporny na hejt, ale nie odporny na plugawe działania tchórzy.

Trzy lata później napisałem cykl satyryczny „Prezydent Adam Owicz”. Głośno było o nim w całej Polsce. Ale to nie był hejt, gdyby był, śp. Adamowicz ciągałby mnie przed sądy. Znosił to z pokorą, a z czasem sam się z tego śmiał. Bo w przeciwieństwie do burmistrza Kostki miał klasę i był politykiem z prawdziwego zdarzenia.

Teraz zwrócę się wprost do burmistrza Kostki:

Byłeś, Jacku, jedyną osobą w Górowie, która wiedziała o tamtych wydarzeniach. Już raz próbowałeś to wykorzystać, przekazując niepełne (bo źle zapamiętałeś) informacje detektywowi, który miał szukać na mnie haków.

Na jakie inne plugastwa cię jeszcze stać? Czy zamierzasz też rozpowszechniać informacje dotyczące np. choroby mojej śp. matki? Opowiadałem ci wiele razy o naszych z nią problemach.
Cierpiała od lat na depresję. Nie ma w tym nic wstydliwego, to choroba cywilizacyjna, na którą w dzisiejszych czasach cierpią setki milionów osób.

Ty tymczasem przekręciłeś wszystko i te – w gruncie rzeczy wrażliwe – informacje, powierzone tobie w dobrej wierze, przekazałeś detektywowi. Żeby dowiedział się, czy aby moja matka nie cierpiała na chorobę dwubiegunową, bo to jest genetyczne. Mógłbyś wtedy próbować robić ze mnie wariata.

Nie będę oceniał twojej postawy moralnej. Niech ocenią to ci, co czytają te słowa. Ja zawsze będę mówił prawdę i postępował godnie. Taki był mój zmarły ojciec i dziadek – ułan jazłowiecki. Takie wartości moralne wyniosłem z domu i są one dla mnie święte.

Zapowiedziałem ci w wysłanym prywatnym mejlu i powtórzę to tutaj publicznie: „Jeżeli dowiem się o jeszcze jednej próbie zdyskredytowania mnie w taki lub inny sposób, zgłaszam doniesienie do prokuratury o złamanie artykułu 44 prawa prasowego oraz art. 212 k.k."

Bardzo was proszę o rozpowszechnianie tego tekstu
Niech wszyscy się o tym dowiedzą.
Dziękuje.

Wojciech Wolański
Wydawca i redaktor naczelny Kuriera Górowskiego

Koalicja Obywatelska Warmińsko-Mazurskie
Koalicja Obywatelska
Jacek Protas – Poseł do Parlamentu Europejskiego
Cittaslow International

Oryginalny post na Facebooku

AUTOR

Wojciech Wolański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *